#POGADAJMY | Jak przygotować się do sesji?


Hej wszystkim !

Po małej przerwie na blogu, wracam dziś z kolejnym wpisem z serii #POGADAJMY !
Pierwszym pytaniem po ustaleniu okoliczności sesji jest:
jak mam się przygotować?
Zebrałam więc kilka moich spostrzeżeń, które być może rozwieją Wasze wątpliwości.

Zapraszam!




Na początku warto wspomnieć o uniwersalnych wskazówkach dla każdej sesji. Oczywiście indywidualną sprawą jest, jak ubierzesz się na sesję, jaki zrobisz makijaż, czy fryzurę. Jednak zawsze sprawdzają się poniższe punkty.

Ubranie

  • ZAWSZE je uprasuj ! Wiadomo, że podczas podróży coś może się pognieść, ale na pierwszy rzut oka widać, czy ubranie spotkało się z żelazkiem, czy go nie widziało.
  • Na sesjach stawiaj na ubrania jednolite, ewentualnie w spójny print - kwiatki, paski, groszki, kratka - tutaj jest to dowolne, natomiast unikaj jednolitych koszulek z dużymi napisami czy grafikami, bo odwracają one często uwagę od twarzy.
  • Unikaj bardzo krótkich sukienek / spódnic - super, jeśli chcesz wyeksponować nogi, ale ograniczasz sobie możliwości pozowania - np. trudno będzie Ci usiąść.
  • Warto wybierać ubranie, które podkreśli figurę - wcięcie w talii, ładny dekolt czy długie nogi. Wydaje mi się, że aparat zawsze dodaje kilka centymetrów, kiedy założycie np. luźną sukienkę w literę A.
  • Niestety NIGDY nie wygląda to dobrze, kiedy spod ubrania prześwituje / wystaje bielizna. Warto więc zobaczyć z każdej strony w lustrze, czy gdzieś nie będzie jej widać.
  • Można też przy tym punkcie zwrócić uwagę na odciśnięcia po skarpetkach / ramiączkach - kiedy zamierzasz ubrać bluzkę, czy sukienkę z dekoltem hiszpańskim, postaraj się, żeby ich nie było, bo trzeba usuwać je potem w programach graficznych.
  • A jeśli jesteśmy już przy odciśnięciach (tutaj uwagę zwróciła mi kiedyś Klaudia, za co bardzo dziękuję), pilnuj, żeby na nadgarstkach nie było żadnych gumek do włosów i pozostałych po nich śladach.


Włosy

Nigdy nie poruszam tematu włosów, bo to akurat osobisty wybór modela / modelki, ale uważam, że nie warto na siłę robić fryzur, kręcić, czy prostować włosów. Ja np. z natury mam kręcone włosy i prostuje je 2-3 razy do roku, a wystarczy trochę wilgoci w powietrzu i zaraz z prostych, mam na głowie fale. Szkoda więc tracić czas na coś, co może się nie utrzymać i martwić się, że akurat ten kosmyk przy twarzy się źle zakręcił itd..



Makijaż

Nie wiem jakim cudem, ale makijaż ZAWSZE ginie na zdjęciach, więc warto zawsze mocniej się pomalować. Nie chodzi tu oczywiście o robienie czarnego smokey eye na sesję o wschodzie słońca, ale zawsze lepiej dodać trochę cienia, czy mocniejszą szminkę. Niestety zupełnie nie sprawdzają się delikatne, dzienne makijaże, bo po prostu ich nie widać.
Z doświadczenia makijażystek wiem też, że warto dzień wcześniej zrobić peeling i nałożyć nawilżającą maseczkę - makijaż lepiej wtedy wygląda.

Dodatki

Oprócz wspomnianych wyżej gumek do włosów na nadgarstkach (których unikamy), dobrze mieć ze sobą jakiekolwiek dodatki - wianki, kolczyki, opaski, kapelusz - to wszystko dodaje charakteru sesji  i z pozoru nudne portrety stają się ciekawsze. 


Po uniwersalnych wskazówkach, możemy skupić się jeszcze na sesjach dziecięcych.

Jedne z moich ulubionych, choć modele często nie są w ogóle zainteresowani. Oprócz tego, że dobrze, jakby sesja odbyła się po drzemce, kiedy maluch ma dobry humor, warto wziąć na sesję jego ulubione zabawki, a w pogotowiu mieć ulubione filmiki / piosenki, które dobrze mu się kojarzą. Z dodatków zawsze sprawdzają się bańki (nie poznałam jeszcze dziecka, które by ich nie lubiło), czy balony. Czasami jedyną opcją na sesję jest małe przekupstwo (to już bardziej u kilkulatków), jednak zostawiam tą kwestię rodzicom. 
Co do ubrań - sprawdzają się wszystkie punkty, które napisałam wyżej. Super też, jeśli w ubraniu jest choć jeden mocniejszy kolorystycznie akcent, bo choć dziewczynki ubrane od stóp do głów w pastelową kreację prezentują się uroczo i słodko, tak na zdjęciu może wyglądać to blado i bez wyrazu.


Myślę, że w tym wpisie zawarłam większość punktów,
które podrzucam moim modelom, a wpis będzie przydatny i rozwieje wątpliwości.

Jeśli chcielibyście coś dodać, serdecznie zapraszam do zostawienia rad w komentarzach!





Dzisiejsze zdjęcia to druga część jesiennego spaceru z Supłem.
Choć niekoniecznie odnoszą się do tematu, wspominałam,
że będę w tej serii umieszczać jeszcze niepublikowane materiały.


Pozdrawiam,
Takaszka


4 komentarze

lukaszknopfoto pisze...

Bardzo trafne spostrzeżenia :) Pozdrawiam, Łukasz

FotoHart pisze...

Bardzo duży i fajny poradnik dla klientów! :)
Jeśli chodzi o ubrania to może nie koniecznie je trzeba prasować. Może wystarczy poprosić osoby, by to był materiał nie miący się bądź też taki, który przy np. siedzeniu szybko nie będzie miał śladów brzydkich? :) Rzadko się na szczęście spotkałam z tym, aby ktokolwiek u mnie miał tak beznadziejny materiał by potem to wszystko ratował PS :D W ogóle co do ubrania to poniekąd myślę, że to również kwestia indywidualna osoby, która stanie przed obiektywem. Fakt, można doradzić, pomóc jednak też nie jesteśmy tymi osobami, by wiedzieć w czym się czują dobrze, a w czym nie. Wszelkie wady ubioru na sesji również można korygować np. jest pomięte? Daj tam ręke modelki a akurat może wyjdzie ciekawa poza. Ubranie się pomarszczyło? Ustaw modelkę tak, by to nie grało w całym centrum kadru, tylko skup się na tym co można zrobić ciekawego. Ogólnie - ubiór to też kwestia klienta czy modelki.
Paski, groszki, krata - bardzo fajne, ale nie gdy to się kłóci z charakterem, osobowością osoby, która właśnie stoi przed obiektywem :D
Miałam przypadek dziewczyny, która była totalną metalówą. Zrobiłyśmy dwie sesje - jedna delikatna, sensualna w białej sukni, kwiaty i wgl. kolorowy makijaż. Druga - ostra, rockowa, w opuszczonym domu i z mroczniejszym klimatem. Zgadnij, która się jej mocniej spodobała :) Ta na której była sobą :D ( dodam, że doradziłam by wykonać dwie i zobaczyć, w której scenerii się czuła dużo pewniej - w tej co ja chciałam bardzo zrealizować delikatnie, czy tej co była drugim awaryjnym pomysłem, gdyby jednak nam ta pierwsza nie podpasowała :D )
Do makijażu się bardzo zgodzę, gdyż właśnie na zdjęciach on ginie i ktoś pomalowany bardzo delikatnie, będzie wyglądał aż za naturalnie :D
Jedynie może bym dodała w zakończeniu by na sesję zabierać zawsze dobry humor, nadal pozostać sobą pomimo stresu i nie udawać modelki do aparatu ( co się bardzo często zdarza, gdy osoby są mega speszone przed obiektywem ) :)
Pozdrawiam
FotoHart Blog ♥

Katarzyna Koziej pisze...

Taaak :) zgadzam się ze wszystkim co napisałaś :) wiadomo, że bez sensu wciskać kogoś w ubrania, w których będzie się źle czuć :) zawsze dogaduje to z osobami, które będę focić, żeby czuły się ok, a ubranie pasowało do charakteru sesji. A co do prasowania ubrań, to chodziło mi głównie, żeby jednak przed sesją wziąć to żelazko do ręki, bo na pierwszy rzut oka widać, czy wcześniej ktoś je uprasował, czy wyciągnął z dna szafy i założył :)

Przez Obiektywy pisze...

W samo sedno :) Ja mam zawsze problem z bielizną, bo nigdy nie wiem ostatecznie, jakie ubranie wybrać do sesji i zabieram kilka, a że nie zawsze mam warunki do przebrania modelki w plenerze staram się ją jakoś zakryć, ułożyć tak aby nie było tego widać - dotyczy to szczególnie lata, ale niestety nie zawsze wychodzi to tak, jakbym chciała i często się zapominam. Potem oglądając zdjęcia okazuje się, że czarny stanik wystaje spod białej sukienki i po zdjęciach niestety :D