#POGADAJMY - Nowa seria na blogu


Hej wszystkim !

Dzisiejszym wpisem rozpoczynam nową serię na blogu.
Czego będzie dotyczyła? Jakie tematy będę poruszać?
Wszystko opiszę poniżej.

Enjoy !


Bloga prowadzę już ponad dwa lata i na palcach jednej ręki (no może dwóch) mogę policzyć, ile pojawiło się tu wpisów z większą ilością treści. Oczywiście dla jednych jest normą pisać tekst na kilka stron, ale ja zawsze skupiałam się na umieszczeniu zdjęć i krótkim komentarzu np. odnośnie sesji. Od początku wiedziałam, że chcę to miejsce prowadzić po swojemu, nie chcę narzucać sobie czegokolwiek ani obiecywać na forum czegoś, co jest niezgodne ze mną.

Jednak wszystko idzie w dobrą stronę, mam coraz więcej zleceń, coraz więcej osób śledzi moje działania i to jest tak bardzo miłe, że nawet ktoś, kto nie zna mnie osobiście, zostawia lajka przy zdjęciu na fanpage, bo zwyczajnie to zdjęcie mu się podoba. Dostaję też coraz więcej wiadomości odnośnie mojego zdania na jakiś temat, porady, czy po prostu mojego punktu widzenia. Chciałabym od razu zaznaczyć, że nie zamierzam robić z siebie jakiegoś specjalisty, udostępniać nowinek technologicznych czy wpisów stricte technicznych. Jednak przemyślałam sprawę i postanowiłam, że raz na jakiś czas chciałabym napisać kilka słów i stąd postanowiłam wprowadzić na bloga nową serię.





#POGADAJMY - bo tak ją nazwałam, będzie serią, w której poznacie mój punkt widzenia, moją opinię i moje doświadczenie, które zdobywam z każdą kolejną sesją i zleceniem. Czasem skrobnę też coś o obróbce, o blogowaniu, czy moich social mediach. Pamiętajcie jednak, że to będą wpisy tylko na podstawie mojego doświadczenia, które zdobywam jako fotograf-amator. Dlaczego taka nazwa? Bo mam nadzieję, że poznam też Wasze zdanie i wymienimy spostrzeżenia. Komentarze na blogu umierają śmiercią naturalną, ale jeśli będziecie mieli ochotę, możecie odezwać się na priv, albo dodać anonimowo komentarz pod wpisem.
Póki co, mam w planach regularne posty co środę, a wpisy z tej serii chwiałabym dodawać w weekendy. Oczywiście nie w każdy, bo zależy to od mojego wolnego czasu. Nie wiem, czy będę umieszczać tu zdjęcia robione typowo pod konkretne tematy. Chciałabym jednak, żeby nie był to suchy tekst, więc będę tu po prostu wrzucać luźne zdjęcia, z których nie robię osobnego wpisu (stąd dzisiejsze zdjęcia ze spacerów z Supłem)

Jakiś czas temu dałam znać na Instagramie (zapraszam tutaj), że chciałabym wprowadzić trochę więcej wpisów skupiających się na treści i mój pomysł spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Dodałam też ankiety, czy ktokolwiek byłby zainteresowany czytaniem moich wypocin i o dziwo - tylko pojedyncze osoby były przeciwko. 

By dzisiejszy wpis miał jakąś większą wartość, niż tylko wprowadzenie całego pomysłu, najczęściej zadawanym mi pytaniem jest w dalszym ciągu: 

jak zacząć fotografować ludzi

kiedy znudziły nam się już zdjęcia makro lub zdjęcia naszego kota czy psa (chociaż mi nigdy nie nudzi się ich fotografowanie). Opowiem więc, jak było u mnie !





Moja przygoda z fotografią zaczęła się około 8-9 lat temu. Pisałam już o tym na blogu, więc nie będę się powtarzać, ale ja również zaczynałam od fotografowania przyrody. Do dyspozycji miałam małą, rodzinną cyfrówkę – wiecie, taką co się mieści do kieszeni, tzw. małpkę. Wydaje mi się, że wtedy nie robiłam żadnych zdjęć ludziom (przynajmniej takich nie posiadam). Następnie kupiłam swój pierwszy własny aparat kompaktowy – trochę większy, ale nie była to lustrzanka i drugiego dnia od zakupu umówiłam się z moją sąsiadką na pierwszą sesję. Był lipiec, więc typowo zrobiłyśmy zdjęcia w zbożu, jak to się robiło w gimnazjum. Potem robiłyśmy kolejne sesje – chyba nie zliczę, ile przez te wszystkie lata ich wykonałyśmy. Weronika była moim wiernym kompanem zdjęciowym – ja lubiłam fotografować, a ona świetnie radziła sobie przed obiektywem. Po jakimś czasie zaczęłam się umawiać z innymi koleżankami i nie przychodziło mi do głowy, żeby spotkać się na sesję z kimś nieznajomym. W tamtych czasach nie było Instagrama, były to też początki Facebooka, więc kontakt z innymi mieliśmy tylko przez Gadu Gadu czy Naszą Klasę (kto pamięta te szalone czasy?!).


Czyli mamy punkt 1 - poszukaj modelek wśród swoich znajomych. Każdy ma w swoim gronie ładne koleżanki. Wystarczy zaproponować im sesję, a jestem pewna, że nie odmówią. Łatwiej też zaczynać z osobami niezwiązanymi w żadnym stopniu z modelingiem i fotografią, bo nie mają wysokich wymagań i potrafią zrozumieć, że jesteśmy na początku fotograficznej drogi.

Kiedy zrobisz już kilka sesji ze znajomymi, możesz poszerzyć kręgi o znajomych swoich znajomych, czy osoby, które zaciekawiły Cię np. na Instagramie. Uważam, że IG jest kopalną świetnych osób. Widać też od razu, jak mniej więcej dana osoba wychodzi na zdjęciach. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że zdjęcia tam umieszczane są dokładnie takie, jak nasi potencjalni modele chcą – lepszym profilem, dobrą pozą czy poprawione nałożonymi filtrami, a na sesji mogą być trochę bardziej spięci przy obcej osobie i zdjęcia z aparatu zawsze będą różnić się od tych z telefonu, gdzie spośród kilkudziesięciu selfie wybiera się jedno - najbardziej udane. Za to ogromnym plusem jest to, że na pierwszy rzut oka widać, czy zdjęcia tej osoby są różnorodne i czy np. nie ma na wszystkich takiej samej miny, bo w większości przypadków, tę jedną minę będzie mieć na całej sesji.

Tutaj mam małą radę: kliknij w swoją lokalizację i szukaj profili w swojej okolicy. Duża część osób dodaje znaczniki do zdjęć. Mi zdarza się przeglądać profile osób z Lublina, czy Radzynia i tym sposobem szukać ciekawych osób.


Mamy już punkt 2 - szukaj modelek na portalach społecznościowych.

No i mój trzeci sposób – załóż konto na maxmodels.com i stwórz swoje małe portfolio (bez zdjęć raczej masz małe szanse na znalezienie modelek). Piszę o tym sposobie jako ostatnim, bo zakładam, że po sesjach ze znajomymi będziesz miał już kilka zdjęć, które możesz pokazać modelkom na portalu. Znajdziesz tam osoby, które interesują się modelingiem i będą chciały dać z siebie wszystko na sesji, nie będą się wstydzić i będzie zależało im na dobrych efektach. Miałam kilka modelek z tego portalu i z każdego spotkania z dziewczynami byłam niesamowicie zadowolona. Jeśli dzielisz z kimś pasję, efekty będą super – przynajmniej u mnie tak zawsze było.
Do tego punktu mogłabym dodać jeszcze: obserwuj innych fotografów z okolicy. Być może dziewczyny, które pozują u innych, będą też chciały zapozować u Ciebie. Nic w tym złego, jeśli do nich napiszesz. Nikt nie ma modelek na wyłączność i nie może mieć pretensji, że chciałbyś z kimś współpracować. Ja co prawda jeszcze nie działałam wg tego punktu, ale obserwuję kilka dziewczyn z okolic, które miały sesje u innych, ich praca bardzo mi się podoba i kto wie, czy w przyszłości nie zaproszę ich na sesję do mnie.

Każdemu na początku jest trudniej znaleźć ciekawe osoby przed swój obiektyw. Z czasem coraz więcej osób dowie się, że robisz zdjęcia i klienci znajdą się sami. W pewnym momencie Ty sam będziesz decydować z kim chcesz pracować, a kogo zupełnie nie widzisz u siebie na sesji. I tego Ci życzę ! 





Wydaje mi się, że wyczerpałam już temat szukania modelek do sesji. Wpis bazuje tylko na moim doświadczeniu. Być może, jakbym dopiero teraz zaczynała swoją przygodę z fotografią, założyłabym od razu portfolio, fanpage czy inną stronę i tam ogłaszała, że szukam modelek. Jednak prawie 10 lat temu było trochę inaczej. Wydaje mi się jednak, że te trzy powyższe punkty sprawdzą się u każdego i są najłatwiejszą drogą do poszerzania grona modelek czy modeli.


Dajcie znać, gdzie szukacie osób przed swój obiektyw!
Jeśli znajdujecie się np. po drugiej stronie, chętnie przeczytam
w jakich formach odzywają się do Was fotografowie.

Mam nadzieję, że przyjmiecie pozytywnie nową serię na blogu.

Pozdrawiam,
Takaszka


8 komentarzy

Magda pisze...

Bardzo podoba mi się pomysł na tę serię i czekam z ciekawością na nowe wpisy! :D Co do szukania modelek, to u mnie było identycznie... najpierw znajomi, później znajomi znajomych, aż w końcu maxmodels. Dla osób, które zaczynają warto też dodać, żeby się nie bać! Nie bać się pisać do innych i nie bać się nawiązywać współpracy z osobami, które mogą mieć większe doświadczenie od nas, bo praca z takimi ludźmi bardzo dobrze wpływa na nas rozwój i sporo się dzięki temu uczymy... Jeśli wypracujemy sobie już jakiś poziom, starajmy się umawiać z osobami, które są troszkę wyżej, a będzie to dla nas duuży krok na przód :D
A i dobrym miejscem do szukania ludzi są też lokalne grupy na facebooku, warto takich poszukać ;)

Przez Obiektywy pisze...

Świetny pomysł na nową serię, jestem jak najbardziej za :) U mnie było tak samo, zaczynałam od mojego kota, kwiatków w ogrodzie, później sąsiadki, koleżanki ze szkoły. Teraz sama piszę do większości osób, albo odzywają się do mnie, bo poprzednia modelka była zadowolona i pisze bo spodobały jej się zdjęcia :) Kiedyś robiłam dosłownie każdemu, dzisiaj staram się odmawiać grzecznie tym dziewczynom, które przed aparatem stałyby pierwszy raz i nie pomogą mi w żaden sposób podnieść wyżej swoich umiejętności - dla mnie dobre zdjęcie to jakieś 40% pracy modelki, a że wypracowałam już sobie pewien poziom, szkoda mi po prostu tracić czasu podczas sesji na dokładnie ustawianie, proponowanie jakiejś pozy, nie czuję wtedy żadnej współpracy z jej strony

Katarzyna Koziej pisze...

O grupach nie słyszałam, ale to super pomysł :) I masz rację, nie warto bać się pisać do innych, bo można się dużo nauczyć od modelek, które znają się na rzeczy :)

Katarzyna Koziej pisze...

Dokładnie :) Ja też na początku robiłam praktycznie ze wszystkimi, a teraz do swoich projektów sama wybieram dziewczyny, które mi się spodobają :) Klientom za to nie odmawiam i mogę robić wszystkim :)

Panda Fińsko-Chińska pisze...

Dokładnie. Nie ma sensu robić rzeczy na siłę, od razu widać na blogu, gdy ktoś pisze, bo musi, a nie pisze, bo chce. Haha, mi podobnie nigdy nie znudzi się fotografowanie pupilów! Mój kochany pies to model wymarzony:) A widzę, że i Twój bardzo pięknie się prezentuje! (kocham te ciepła barwy na zdjęciach, tak swoją drogą, niezwykły klimat). Jeśli chodzi o fotografię ludzi, to zgadzam się. Ja jestem w tej fazie robienia zdjęć znajomym i masz rację, że jest to dobre, bo czuję się przy nich po prostu swobodniej i nie mają jakoś niezwykle wygórowanych wymagań. Ale nie pomyślałam nad tym, że może gdy kogoś wyjątkowego spotkam na Instagramie (np. ze szkoły albo właśnie z lokalizacji) to mogę pomyśleć nad zdjęciami. Podoba mi się ten patent tak, jak podoba mi się ta seria! Z chęcią obserwuję i czekam na kolejny post z tej serii i kolejną dawkę tak magicznych, profesjonalnych zdjęć! Pozdrawiam :)

ispossiblee pisze...

Zakochałam się w tych zdjęciach!! Chce więcej takich postów :P

Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2018/11/torby-pokrowce-wystroj-wnetrz-youpibagpl.html

Katarzyna Koziej pisze...

dzięki :)

Katarzyna Koziej pisze...

super, bardzo mi miło <3 zapraszam na kolejne wpisy :)