WITAJ JESIEŃ !


Hej wszystkim !

Postanowiłam wprowadzić na bloga trochę jesiennego klimatu,
ciekawi? 

Zapraszam !


Są takie rodzaje fotografii, które zupełnie mi nie leżą. Z chęcią fotografuję ludzi, robię spontaniczne zdjęcia moim zwierzakom, a raz na jakiś czas zdarzy mi się nawet zrobić typowe selfie telefonem. Jednak jest taka kategoria, której po prostu nie czuję.. i jest to fotografia flatlay (no i kulinarna, wiadomo, ale tu trzeba też mieć jakiś zmysł układania tego wszystkiego na talerzu itd.) Zdjęcia z lotu ptaka to nie moja bajka - mogłabym to tłumaczyć tym, że moim ulubionym obiektywem jest 50mm, a on przecież ma wąski kąt, mogłabym tłumaczyć to brakiem pięknym kubków, podkładek, tacek i dodatków, mogłabym to tłumaczyć swoją sklerozą - bo zapomniałam wziąć blendy z domu, więc powstają brzydkie cienie. 

Ale nie w tym rzecz...

Ja po prostu nie lubię tego całego procesu układania przedmiotów. Lubię, jak moje zdjęcia żyją. Lubię uwieczniać chwile, skryte uśmiechy i głupie miny. Raz na jakiś czas najdzie mnie jednak myśl, że nie od razu Rzym zbudowano i robię dodatkową kawę (taką wiecie, specjalnie do zdjęć, kiedy pije sobie drugą - ciepłą i w zupełnie nie-instagramowym kubku), wyciągam lampki, zbieram kasztany i postanawiam: to dziś ! Dziś spróbujesz zrobić jesienne zdjęcia!

Tak więc jest zimna kawa, są lampki i są... autoportrety !





Oprócz kolejnej próby domowych zdjęć, chciałam Wam też pokazać tą piękną i dziewczęcą sukienkę, którą dostałam od TOSAVE. Miałam już okazję współpracować z tą firmą, kiedy wysłali mi namiot bezcieniowy - wpis tutaj. Niestety nie udało mi się wykorzystać jej na sesji, więc pokazuję Wam ją na sobie. Sama sukienka jest wykonana z dość grubego materiału, a co najważniejsze, nie prześwituje, jest bardzo wygodna i ma piękny wzór.

Oprócz sukienki zamówiłam też zegarek, gdyż mój poprzedni się popsuł. Jestem typową minimalistką, jeśli chodzi o biżuterię, bo noszę tylko pierścionek zaręczynowy, ale ten zegarek pasuje mi idealnie - jest w kolorze rose gold, ma gumową rączkę i jest jednym małym elementem, który robi robotę!












Jakiś czas temu przeczytałam u Kasi - @katarzyna.zet - na Instagramie, że postanawia nie narzekać na jesienne światło. W Lublinie póki co jest piękna, słoneczna jesień, ale już można odczuć zimne wieczory i poranki. Ja też podjęłam to wyzwanie. Postaram się tworzyć więcej nieudolnych, domowych kadrów, aż stwierdzę, że fotografia flatlay nie jest wcale taka zła !

Dzisiejszy, luźny post jest trochę spontaniczny, w końcu zapowiedziałam,
że wpisy będą w poniedziałki i piątki, ale kto by się przejmował i pilnował harmonogramu !

Dajcie znać, czy macie takie nielubiane fotograficzne kategorie.
Z chęcią poznam Wasze zdanie.


Pozdrawiam,
Takaszka




6 komentarzy

Nika pisze...

Genialny zegarek 🌺

grlfashion.blogspot.com

Window of Fashion by Moni pisze...

Mnie bardzo podobają się zdjęcia flatlay. <3 Twoje inspiracje są super, sukienka piękna, a kubek w kształcie serca- cudowny! <3

lukaszknopfoto pisze...

Piękne zdjęcia :) jesienne klimaty są bardzo fotogeniczne :)

Annileve pisze...

super zdjęcia, inspiracje^^ niby zwykłe, proste a świetne! mają to coś.. no i oczywiście klimacik.. ;)

Wiktoria Drawska pisze...

Ja lubię przeglądać flatlaye, ale mi przychodzi wielka trudność do zrobienia takiego zdjęcia :) Świetne fotki ♥

londonkidx.blogspot.com

Tęczowa Ośmiornica pisze...

Bajeczne te fotografie :)