50 LAT MAŁŻEŃSTWA


Hej wszystkim !

W ubiegły weekend uczestniczyłam we wspaniałej, rodzinnej uroczystości - w 50 leciu ślubu mojej babci i dziadzia. Oczywiście zabrałam ze sobą aparat, lecz nie chciałabym pokazywać tu tak prywatnych zdjęć.
Zapraszam więc do obejrzenia kilku neutralnych migawek z mojego pierwszego reportażu.

Enjoy !







Po całej uroczystości i obejrzeniu materiału, naszła mnie mała refleksja odnośnie zdjęć reportażowych. Wszystkie wykonywałam obiektywem 50 mm, jednak z różną wartością przysłony - zależało to od chwili. Detale mogłam fotografować już na 2.0, ale bawiący się ludzie wychodzili nieostro, więc musiałam ją zwiększyć.
Duże znaczenie ma też sala - ta była jasna i biała, a byliśmy tam już ok 14, więc przez kilka godzin miałam jeszcze dzienne światło. Co do obiektywu - cóż, tak jak myślałam, jest on ciut za wąski na reportaże, ale nie chciałam przełączać na kit-a,  bo podejrzewam, że musiałabym robić zdjęcia z wbudowaną lampą, więc szerszy kąt zostawiłam wujkowi :)






Jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona - pięćdziesiątka spisała się nieźle i wcale nie musiałam używać lampy. Nie wiem czemu się tak wzbraniam przed reportażami i odmawiam chętnym. Chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie focić z moim podstawowym sprzętem podczas przyjęć, gdzie jest ciemno, jest dużo ludzi (wiadomo, że ze stałką nie poszaleje xD ) i o zgrozo - byłyby lasery albo dym. Chyba jeszcze mam zbyt małe doświadczenie, ale cieszę się, że nabywam je na rodzinnych uroczystościach, bo zdjęcia wyjdą, jakie wyjdą, a zawsze w pogotowiu są zdjęcia wujków.




Jestem ciekawa, jakie macie doświadczenie w reportażach.
Może macie jakieś rady dla początkujących ?


Pozdrawiam,
Takaszka


29 komentarzy

camm pisze...

Same wspaniałości <3

Klaudia Nieścioruk pisze...

Bardzo przyjemne kadry, bardzo dobrze Ci poszło jak na pierwszy reportaż! :)

klaudia-niescioruk.blogspot.com

FotoHart pisze...

50tka spisała się, zdjęcia są cudowne!

Sara's City pisze...

Pięknie zastawiony już sam stół, dał fajny klimat i tonację na zdjęciach! :) Dobrze Ci poszło!

Pozdrawiam
Sara's City

Katarzyna Koziej pisze...

Dzięki :) Jakoś ostatnio lubuję się w bardziej zgaszonych zdjęciach, ale staram się nie kombinować :)

Katarzyna Koziej pisze...

Dziękuję ! :) Nawet jestem zadowolona, ale jednak czasem przydałby się szerszy kąt :)

Katarzyna Koziej pisze...

Super, dzięki wielkie :)

Katarzyna Koziej pisze...

Dziękuje serdecznie :)

Wera pisze...

Świetnie Ci poszło :) Ja też nie mam zbyt dużej pewności w reportażach, co prawda robię je tylko w rodzinnym gronie, ale chciałabym uzyskać jak najlepszą jakość :D Pomocny okazał się zakup lampy :D Wesele kuzyni było o niebo lepiej sfotografowane niż poprzednie rodzinne spotkania ;)

Anks_blog pisze...

Fajnie sobie poradziłaś ! :) Ja nie mam doświadczenia w reportażach więc się na tym totalnie nie znam :D

Anonimowy pisze...

Ja robiłam zdjęcia 18-105 mm plener ślubny, 18-nastki (wraz z wbudowaną lampa błyskową). Na Mikołajki dopiero od chłopaka dostałam 35 mm (zawsze chciałam 50, ale 35 to był idealny strzał w 10). Dopiero 4 miesiące temu dostałam lampę błyskową. Nie trzeba mieć pełnej klatki i nie wiadomo jakiego sprzętu, aby robić fajne kadry.
Twoje detale bardzo mi się podobają :)

Marta pisze...

Przepiękna rocznica :)

Katarzyna Koziej pisze...

Właśnie ja tak samo :) Lampa jest gdzieś na liście rzeczy do kupienia :)

Katarzyna Koziej pisze...

dzięki :)

Katarzyna Koziej pisze...

Dzięki za komentarz :) Jakoś nie przepadam za zdjęciami z wbudowaną lampą, bo daje po oczach :)
I też uważam, że nie trzeba mieć od razu nie wiadomo jakiego sprzętu, bo podejrzewam, że nawet nie umiałabym wykorzystać jego potencjału :)

Katarzyna Koziej pisze...

Prawda? :) Też tak myslę :)

PospolitaOla pisze...

Zdjęcia jak najbardziej bardzo ładne :) Ja do niedawna też robiłam zdjęcia tylko 50-tką, aż w końcu stwierdziłam, że zdecydowanie za wąsko i niedawno zaopatrzyłam się w nowe szkiełko. Mam zamiar wypróbować na weselu brata i porobić trochę zdjęć :D

Gingerhead Blog pisze...

Wszystko wygląda świetnie i na pewno była to udana impreza :)
http://gingerheadlife.blogspot.com

Magda pisze...

Patrząc tylko na te fotki jest naprawdę fajnie i wydaje mi się, że ujęcia z ludźmi wyszły równie dobrze! Super, że sala też była bielutka, to na pewno ułatwiło focenie :D Fajnie, że nabywasz doświadczenia na rodzinnych imprezach, sama bym tak chciała, ale jakoś nie mam okazji. I ja chyba nie odważyłabym się wyjść z 50tką na imprezę, dlatego szacun, że Tobie się jakoś udało :D Moje doświadczenie w reportażach znasz, trzeba się nabiegać za ludkami, a do aparatu mieć szerszy kąt z przyzwoitym światłem no i lampę :D

Kornelia pisze...

Piękny reportaż :)
Wszystkiego dobrego dla dziadków <3

- mój blog -

FitNaLata pisze...

cudownie wszystko wyglądało :)

Pauli Photos pisze...

świetna fotorelacja! widzę, że coraz bardziej się rozwijasz i robisz coraz lepsze zdjęcia! <3

Katarzyna Koziej pisze...

Jakie szkiełko? :) Jestem ciekawa :)

Katarzyna Koziej pisze...

dziękuje ! :)

Katarzyna Koziej pisze...

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;D wolałam już robić 50tką niż kitem i wyszło całkiem nieźle, tylko właśnie ciasno czasem ;D Na pewno nie odważyłabym się robić tak zdjęć na jakimś zleceniu :)

Katarzyna Koziej pisze...

Dziękuje w ich imieniu <3 :)

Katarzyna Koziej pisze...

Dziękuje :)

Katarzyna Koziej pisze...

Ojeju, ależ mi miło <3 Dzięki kochana! :)

Pauli Photos pisze...

<3